Przełom roku to idealny moment na podsumowania minionych miesięcy i zaplanowanie 2019 pod kątem marketingowym w Twojej restauracji.

Właściciele lokali gastronomicznych zazwyczaj pamiętają o tym, by podsumować rok pod względem finansowym. Ile pieniędzy realnie wpłynęło do naszej kieszeni? Ile kosztowały nas naprawy, sprzęt, wynagrodzenia, towar? Dzięki balansowi zysków i strat właściciel orientuje się, w jakiej jest sytuacji finansowej i gdzie można byłoby zaoszczędzić lub wydać więcej by ostatecznie restauracja funkcjonowała lepiej. Przy okazji rocznych podsumowań warto również pochylić się nad kwestią marketingu Twojej
restauracji.

Jak krok po kroku zrobić analizę i plan marketingowy na 2019?

 

KROK 1 ZOBACZ NA CZYM STOISZ

Budowanie każdej strategii marketingowej zaczynamy od dogłębnej analizy. Choć to nie jest proste zadanie, chłodnym okiem spójrz na swoją restaurację. Czy nie trzeba nic w wystroju poprawić, naprawić, odświeżyć? Czy obsługa zawsze zwraca się do Gości tak, jak byś sobie tego życzył? Czy kawa, napoje, jedzenie zawsze przygotowywane są według przepisów? Kiedy ostatni raz aktualizowane było menu – nie tylko pod kątem podwyżki cen, ale i oferty? Czy są składniki, dania, które stały się modne i pasowałyby do Twojego konceptu?

Zamiast odpowiadać na te i podobne pytania w swojej głowie, zapisz gdzieś swoje odpowiedzi. Uwierz nam, że to co spisane, zdecydowanie łatwiej się potem analizuje. Podziel swoją analizę na kilka kategorii, zaczynając od zewnątrz Twojej restauracji:

1. Front: czy Twój lokal jest zachęcający z ulicy? Czy wszystkie komunikaty (na szybach, potykaczach, w witrynach) są jasne i widoczne dla przechodniów?
2. Wejście do restauracji: czy obsługa wita Gości na wejściu? Jaki jest widok po wejściu do restauracji – czy wszystko jest czyste, schludne, zachęcające?
3. Obsługa: przeczytaj recenzje Gości z ostatnich kilku miesięcy. Jeśli jakieś komentarze się powtarzają, znaczy że coś może być na rzeczy.
4. Oferta: czy menu jest atrakcyjne pod względem wizualnym i treści? Czy Goście znajdą coś dla siebie w Twojej ofercie? Masz coś dla wegan lub wegetarian – to dynamicznie rosnąca grupa konsumentów, którą warto zachęcić do odwiedzin w Twojej restauracji.
5. Dodatkowe udogodnienia: czy jesteś przyjazny dzieciom? Jeśli tak, to czy zabawki są czyste, ładne i atrakcyjne dla dzieci (i ich rodziców)? Pamiętaj, jeśli masz kącik dla dzieci, to powinieneś mieć też menu dziecięce, przewijak i miejsce na wózki dziecięce.

Powyższe zagadnienia spisz na kartce. Może przyjdzie Ci coś nowego do głowy? Jeśli bezosobowa ocena Twojej restauracji, przychodzi Ci z trudem, poproś kogoś z zewnątrz o pomoc.

Na koniec, jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś, spisz swoją analizę SWOT i przyjrzyj się mocnym i słabym stronom Twojej restauracji, jej szansom i zagrożeniom.

 

KROK 2 JAK WYPADASZ NA TLE KONKURENCJI

Po przyjrzeniu się uważnie co Ty możesz robić lepiej, zobacz co i jak robi to Twoja konkurencja.

Jeśli znajdziesz chwilę, dobrze byłoby żebyś udał się do restauracji, które są Twoją bezpośrednią konkurencją. Zwróć uwagę na podobne rzeczy, które analizowałeś u siebie w lokalu – obejrzyj szyld i witryny z zewnątrz, zwróć uwagę na poziom obsługi, dogłębnie przeanalizuj menu pod kątem oferty i cen. Zobacz jak konkurencja komunikuje się ze swoimi Gośćmi poprzez Facebooka, Instagram, może stosują inne formy promocji, o których Ty jeszcze nie pomyślałeś?

W analizie konkurencji, poza zbadaniem ich realnej pozycji na lokalnym rynku, najważniejsza będzie odpowiedź na pytanie: Czym Twoja restauracja wyróżnia się na ich tle? Określenie twoich USP (z ang. Unique selling points) czyli wyróżników będzie kluczowe w dalszym planie marketingowym.

Podpowiedź: „mamy dobre jedzenie” ani „używamy dobrych, świeżych składników” – to żadne wyróżniki. Goście z automatu myślą, że składniki są świeże, a jedzenie dobre.

 

KROK 3 GRUPY DOCELOWE I KANAŁY KOMUNIKACJI

Wiesz już, co Cię wyróżnia. Teraz zdecyduj dla kogo Twoja oferta jest stworzona. Do kogo będziesz chciał dotrzeć z informacją o restauracji? Jak będziesz się do nich odnosił: jako „Goście” czy „Klienci”? O tym dylemacie pisaliśmy już wcześniej TUTAJ i dla nas odpowiedź jest tylko jedna.

Zastanowienie się na grupami docelowymi ułatwi Ci wybranie odpowiednich kanałów komunikacji do swoich potencjalnych Gości.

Jeśli Twój budżet i czas pozwala Ci na skupienie się tylko na jednym kanale dotarcia do Gości, polecamy Ci Facebooka. Choć dane statystycznie mówią o tym, że Instagram rozwija się bardziej dynamicznie niż Facebook, zwłaszcza w grupie 16-34 latków, Facebook jednak jest bardziej „rozbudowany” niż Instagram. Dodatkowo, dzięki sprecyzowanym reklamom na Facebooku,
informacja o Twojej restauracji może dotrzeć do szerszej, ale konkretnie sprofilowanej grupy potencjalnych Gości. Nie potrzebny jest Ci olbrzymi budżet reklamowy – możesz zacząć od reklam za kilka złotych dziennie!

Jeśli skupiasz się tylko na komunikacji przez Facebooka poświęć czas na to, by zdjęcia i treści tam publikowane były „dopieszczone” i odzwierciedlały duszę Twojej restauracji.

Nie oznacza to, że my jako FIKA lekceważymy Instagram. To potężne narzędzie, które umiejętnie wykorzystane, może być dźwignią marketingową dla Twojej restauracji. Z doświadczenia wiemy jednak, że o ile w Twoim zespole nie ma nikogo oddelegowanego TYLKO do marketingu Twojego lokalu, prawdopodobieństwo, że i Facebook i Instagram będą prowadzone z korzyścią dla Twojego biznesu są nikłe.

Jeśli zastanawiasz się nad tym, z jakich jeszcze kanałów komunikacji możesz skorzystać w marketingu swojej lokalizacji, przeczytaj nasz artykuł o tym „Skąd Goście czerpią wiedzę o Twojej restauracji” na naszym blogu.

KROK 4 PLAN MARKETINGOWY

Po analizie, czas na spisanie planu marketingowego na 2019, zaczynając od pierwszego kwartału.

Kiedy rozpisujesz plan, zacznij od określenia celów. Co chcesz osiągnąć? Im bardziej sprecyzowany cel, tym łatwiej będzie dobrać do niego narzędzia realizacji. Czy jest to organizacja wydarzenia i X Gości, którzy w nim uczestniczą? A może podniesienie sprzedaży konkretnego dania o X%? Czasem określamy też cele w mediach społecznościowych: zasięg postów, zaangażowanie, polubienia itp. Nie dawaj sobie celów, których nie jesteś w stanie zmierzyć.

Pod konkretne cele, wypisz czynności, które muszą się wydarzyć, by ten cel osiągnąć. Przemyśl jaki będziesz miał budżet na promowanie danych zagadnień i jak zamierzasz go wykorzystać. Jeśli brakuje Ci inspiracji do tego, co można byłoby w Twojej restauracji zrobić, poszukaj różnych nietypowych świąt. Jest ich mnóstwo i stanowią dobry punkt wyjściowy do wymyślania akcji
promocyjnych. Jeśli rozpiszesz te pomysły z wyprzedzeniem, łatwiej będzie Ci komunikować to do Gości i dotrzeć do większej liczby osób, które Cię odwiedzą.

 

Do marketingu, tak jak do finansów, można podejść bardzo metodycznie. Analiza Twojej restauracji i spisanie planów na nadchodzący 2019 rok pomoże Ci łatwiej nawigować na tle konkurencji i z miesiąca na miesiąc witać w swoich progach coraz więcej Gości.

 

Jeśli wolałbyś zlecić przygotowanie strategii marketingowej profesjonalistom – skontaktuj się z FIKĄ. Przygotowałyśmy wiele udanych strategii dla restauracji w Warszawie, Krakowie ( i nie tylko) i z pewnością możemy Ci pomóc.

 

Artykuł przygotowany dla i opublikowany na łamach Sweets & Coffee w grudniu 2018.

Ho! Ho! Ho! Grudzień już za pasem, a większość restauracji jest teraz w oku cyklonu imprez świątecznych.
Jeśli Twój lokal jest bardzo popularny, to co rusz staniesz przed wyzwaniem: jak dać znać moim Gościom, że danego dnia restauracja jest nieczynna z powodu rezerwacji na wyłączność? Kiedy zmienić godziny otwarcia w okresie świąteczno-noworocznym i na których portalach?

Oto przepis FIKI na skuteczną komunikację z Twoimi gośćmi i 5 sposobów na zmiany godzin otwarcia restauracji:

 

1. DODAJ POST NA FACEBOOKU „restauracja nieczynna” jeśli jest to jednorazowa zmiana.

Przyszedł ten najpopularniejszy dzień w roku i Twoja restauracja jest PEŁNA. Każdy stolik jest zarezerwowany na imprezy grupowe i nie ma mocnych – więcej Gości z ulicy już nie wciśniesz. Warto dać o tym Gościom znać, zwłaszcza, że możesz komunikat pozornie negatywny, przekuć w sukces i wykorzystać do pozyskania nowych rezerwacji.

 

2. Informując Gości o zamkniętym lokalu WYBIERZ DOBRE, WŁASNE ZDJĘCIE.

Powinieneś mieć ładne zdjęcie rezerwacji, które już ktoś u Ciebie robił. Specjalnie ustawione stoły, świąteczne nakrycia, nietypowe dekoracje – warto, byś robił tego zdjęcia, by móc wykorzystać na przyszłość. Na przykład wykorzystaj je jako „tło” do Twojego komunikatu na Facebooku. Możesz użyć prostych narzędzi graficznych typu Canva, dzięki którym będziesz mógł dodać tekst na tym zdjęciu. Informacje graficzne zapadną Gościom w pamięci, będą ładnie wyglądały i potencjalnie będą miały większy zasięg niż sam post z tekstem.

3.  Jasno napisz od której godziny restauracja jest nieczynna.

Nie musisz tracić ruchu wczesno-popołudniowego dlatego, że masz rezerwację na 20:00. O ile nie potrzebujesz zamknąć dużo wcześniej, by specjalnie ustawić stoły i przyszykować salę, Goście spokojnie zdążą Cię odwiedzić do 18:30/19:30. W poście na Facebooku, który informuje Gości o zamkniętej imprezie, daj im znać o której zamykasz.

4. Napisz jak mogą zrobić u Ciebie PODOBNĄ REZERWACJĘ.

Skoro już piszesz Gościom, że z powodu rezerwacji restauracja będzie nieczynna, daj im tzw „call to action” – czyli instrukcję co mają z tą informacją zrobić. Dodaj numer telefonu lub maila z adnotacją typu „Jeśli ty też chcesz zarezerwować swoją uroczystość w XXX, napisz nam maila na XXX”. Może akurat komuś przypomnisz, że jeszcze nie zarezerwował stolika i zdobędziesz dzięki temu nową rezerwację.

5. NIE TYLKO FACEBOOK

Jeśli w okresie świąteczno-noworocznym zmieniasz godziny otwarcia, nie zapominaj o Google! Z poziomu administratora możesz dodać „wyjątki” jeśli chodzi o daty i godziny otwarcia, dzięki temu nie zmienisz godzin na każdy np wtorek, a tylko ten jeden, wyjątkowo zarezerwowany.

Żeby to zrobić, musisz mieć dostęp do swojej wizytówki Google. Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś, TUTAJ piszemy o tym, jak ją założyć.

Dodatkowo, nie zapomnij, by w Google zmienić godziny otwarcia od 24 do 26 grudnia, i potem Sylwestra. Twój profil połączony jest z Google Maps i informacja o zmianach otwarcia będzie dla Gości cenna!

 

Jeśli szukasz dodatkowych inspiracji na prowadzenie komunikacji marketingowej Twojej restauracji, zapraszamy Cię do naszej grupy na Facebooku Marketing dla Gastronomii. Dzielimy się tam pomysłami, komentujemy i doradzamy.

 

Powodzenia w przedświątecznej „tabace”!

FIKA team

 

P.S 2 Jeśli na któryś etapie przerośnie Cie prowadzenie własnej komunikacji w social mediach i chciałbyś powierzyć ekspertom marketing Twojej restauracji – napisz do nas 😉

Rewolucja w recenzjach na Facebooku! Jakiś czas temu informowaliśmy Was, że Facebook testuje możliwość oceniania firm na dziesięciostopniowej skali, nie jak do tej pory 1-5. Dzisiaj Facebook połączył opcje POLECEŃ, które były już dostępne z OCENAMI na Facebooku, tworząc REKOMENDACJE i mamy jedynie możliwość polecenia restauracji lub… nie!

 

Czym była ocena, a czym są rekomendacje?

Do tej pory restaurację (i każdą inną firmę) można było ocenić na pięciostopniowej skali za pomocą gwiazdek. Użytkownicy mogli wystawić tylko ocenę lub ją uzasadnić, rozbudować i dopisać dowolnej długości komentarz do oceny. Oceny wyświetlały się w osobnej zakładce „Recenzje”, a administrator mógł na nią odpowiedzieć publicznie lub (opcja dostępna od niedawna) skontaktować się z recenzującym w wiadomości prywatnej. Średnia ocen na Facebooku dla danej firmy była składową ilości wystawionych recenzji, wystawionych gwiazdek oraz zaangażowania, które każda z recenzji wywołała – te najbardziej angażujące z wieloma komentarzami, polubieniami i dyskusją pod recenzją, była przez Facebooka liczona jako bardziej wartościowa niż np. sama 1 gwiazdka bez uzasadnienia.

Rekomendacje, były do tej pory dostępne jako możliwość zapytania o polecenie miejsc lub lokalnych firm na ścianie/wall’u każdego użytkownika. Facebook ułatwiał użytkownikom oznaczanie poszczególnych stron i wysyłał ich administratorom powiadomienie, o ile post był publiczny.

Do tej pory Facebook dawał też możliwość polecenia na swoim wall’u poprzez polecenie (= udostępnienie) strony.

 

Jak dodać polecenie firmy (restauracji) na Facebooku?

Od dzisiaj, z punktu widzenia Gości, którzy recenzują Twoją restaurację, polecenia wyglądają i funkcjonują zupełnie inaczej niż oceny. Gość klika w zakładkę „Poleć” na Twojej stronie, widoczną obok „Polubień Strony” i „Obserwujących”:

 

Do dyspozycji Gościa jest potem 37 cech danej restauracji, za które poleca daną restaurację. Nie wystarczy jednak kliknąć „cechy”! Gość musi uzasadnić swoją odpowiedź lub napisać Ci polecenie składające się przynajmniej z 25 znaków (50 znaków jeśli korzystasz z urządzenia mobilnego). Inaczej nie ma możliwości dodania polecenia.

 

Zamiast dotychczasowych gwiazdek, Gość ma możliwość polecenia firmy lub … nie. Z telefonu, możliwość dodania poleceń wyświetla się razem z ocenami i rekomendacjami, przed wyświetleniem postów.

 

 

Jak odpowiadać na polecenia na Facebooku i jak je posegregować od najnowszych?

Z poziomu komputera zarówno administrator jak i Gość ma możliwość segregowania poleceń według najbardziej pomocnych i najnowszych. Domyślnie widzimy najpierw te udzielone przez znajomych.

 

Administrator ma również dostęp do najświeższych poleceń przez zakładkę „Powiadomienia”, „Aktywność”.

 

Z poziomu urządzeń mobilnych też możemy polecenia posegregować według „Najbardziej Pomocnych” lub „Najnowszych”.

 

Co składa się na ocenę restauracji na Facebooku?

Sprawdziliśmy to dzisiaj bardzo dokładnie na przykładzie restauracji Sukiennice w Krakowie i szczerze Wam powiemy – wciąż jest to dla nas zagadką.

Testowaliśmy dodawanie nowych poleceń z poziomu strony restauracji – liczba 4,6 na 5 na podstawie opinii 976 użytkowników nie uległa zmianie.

Dodaliśmy polecenie na ścianie znajomego – liczba 4,6 na 5 na podstawie opinii 976 użytkowników nie uległa zmianie.

Co bardziej mylące, liczba 979 poleceń nie jest równa ani ilości wszystkich recenzji, które restauracja otrzymała do wczoraj, ani zliczonych opinii 5 lub 4 gwiazdkowych.

Dodatkowo, z poziomu telefonu restauracja ma 4,6 na 5 ocen i tylko 161 poleceń!

Żeby Wam jeszcze dodatkowo namieszać, Facebook testuje polecenia w polskiej wersji językowej. Czyli osoby korzystające z Facebooka np po angielsku (turyści) będą wciąż mogli wystawić Ci gwiazdkę, co zliczy się do całościowej opinii restauracji jak to było do tej pory.
Wyjaśniamy to i jak znajdziemy konkretną, udokumentowaną odpowiedź na to nurtujące nas pytanie, damy Wam znać.
Jak Wam się podoba zmiana? Piszcie nam w komentarzach na Facebooku lub na naszej grupie MARKETING DLA GASTRONOMII. Rozwiążemy Wasze wszystkie wątpliwości.

 

 

Każdy nowo przyjęty pracownik FIKI, a często również nowi Klienci, przechodzą w FICE początkowe pranie mózgu odnośnie słowa KLIENT. Żeby powiedzieć, że obie, Marta i Agnieszka, są na punkcie tego słowa przewrażliwione to niedomówienie. Dlaczego mówimy o ludziach odwiedzających restauracje per Gość a nie Klient i czemu to takie ważne?

 

Miałyśmy ostatnio spotkanie konsultacyjne z właścicielem restauracji. Zapytany o problem, który możemy mu rozwiązać, zaczął opowiadać o klientach, którym nie smakowało jedzenie, małej ilości klientów w godzinach popołudniowych i o potencjalnych klientach, do których chciałby dotrzeć za pomocą Facebooka.

Opowiedziałyśmy mu trochę o strategiach na pozyskanie nowych Gości, o sposobach radzenia sobie w sytuacjach kryzysowych z Gośćmi i trendach w mediach społecznościowych, które Goście restauracji oczekują od restauratorów.

Pan właściciel wysłuchał i zwrócił mi uwagę: „dlaczego rozróżnia Pani te dwa słowa? Czemu nie mówi Pani zamiennie klient-gość, tylko cały czas ten gość, gość, gość? Przecież to to samo”, powiedział.

 

Jak traktujesz swoich gości w domu?

Pan właściciel nie wie, że ja osobiście mam uczulenie na słowo klient. Za każdym razem jak słyszę je w ustach osób prowadzących restaurację dostaję jak biczem po plecach, wychwytuję z każdego zdania i niemal przestaję kogoś słuchać. Lata pracy z moim mentorem w Londynie i nastawienie które mi zakodował do osób odwiedzających puby, które miałam wtedy pod opieką, oraz własne doświadczenia z pracy w Polsce uczuliły mnie nie tylko na słowo, ale wszystko co KLIENT reprezentuje.

Zapytałam więc Pana właściciela, jak odnosi się do znajomych, których zaprasza do siebie do domu na kolację. „Ja swoich gości w domu traktuję bardzo dobrze! To dlatego otworzyłem restaurację”- mówi. I widzę, jak sam dochodzi do dokładnie tego wniosku, który chcę mu przekazać.

Gość to nie klient.

Klient w sklepie nie jest gościem. Nie oczekuje atmosfery, opieki, serdeczności, uśmiechu, poczucia wyjątkowości. Klient w sklepie przychodzi po towar, zabiera go z półki, płaci i wychodzi. Gość natomiast spodziewa się gościnności. Nie bez przyczyny nazwa branży gastronomia po angielsku to dosłownie „gościnność”. Restauracje, nawet te najbardziej nieformalne, oferują nie tylko wydanie jedzenia. To cały proces, atmosfera, muzyka, wnętrze, sposób podania dań, obsługa, menu – wszystko to tworzy restaurację/bar/kawiarnię. Nie samo jedzenie. Nie dotyczy to oczywiście kebabów, nocnych zapiekanek czy amerykańskich sieciówkach typu fast-food.

Każda nowo przyjęta osoba do zespołu FIKI prędzej czy później zostaje złapana na użyciu słowa Klient zamiennie do Gość. I dopóki nie przestanie go używać, będę ją łapać za słówka i poprawiać. Bo mówienie o osobie odwiedzającej restaurację jako KLIENT to więcej niż słowo- to cała postawa, którą praca w branży zwanej „gościnnością” we mnie wypracowała na stałe.

 

Język polski też jest po mojej stronie.

Według słownika języka polskiego gość to:

Definicja słowa gość według słownika języka polskiego

 

 

 

 

 

 

 

A klient to

Definicja słowa klient według słownika języka polskiego

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

I choć nie o puryzm językowy się tu chodzi, w samej definicji słów gość i klient widać rozróżnienie. Gość to osoba, która przychodzi w odwiedziny, ktoś, komu należy się gościna, szacunek i uznanie. Klient to osoba przychodząca „coś załatwić”, na chwilę, wchodzi, dostaje to, po co przyszła i wychodzi.

 

 

 

Wniosek? Jeśli Ty – managerze, restauratorze, kelnerze- będziesz mówił o osobach odwiedzających Twój lokal per Klienci, nigdy nie będziesz miał Gości.

Nadszedł ten moment, w którym FIKA powinna włożyć „kij w mrowisko”, i (być może) narazić się kilku agencjom marketingowo-PR’owym – gastronomicznym, które w ostatnim czasie wyrastają jak grzyby po deszczu …

Poniższy tekst dotyczy agencji specjalizujących się w branży gastronomicznej i HoReCa, ale Drogi Kliencie, jeśli jesteś z innej branży – doczytaj tekst do końca. Jest duże prawdopodobieństwo, że taka agencja zacznie specjalizować się także w Twojej działce – no cóż… masz budżet, znajdzie się agencja.

Drogi Restauratorze, aby zaoszczędzić Ci czasu, pieniędzy, a przede wszystkim rozczarowania, zapamiętaj poniższe wskazówki. Jeśli prowadzisz restauracje lub dopiero ją tworzysz, i wpisujesz w przeglądarce internetowej hasło: „marketing dla gastronomii”, przy zatrudnianiu agencji zwróć uwagę na:

DOŚWIADCZENIE

  • gdzie je nabywali i jaki był zakres ich obowiązków?
  • poproś o portfolio i sprawdź ich dotychczasowe realizacje.
  • jak długo współpracowali z daną restauracją i dlaczego współpraca się zakończyła?
  • dowiedz się kim są poszczególne osoby, z którymi potencjalnie nawiążesz współpracę, jacy specjaliści tam pracują i co mogą wnieść do marketingu Twojej restauracji?
  • sam sprawdź te informacje – poproś o referencje, najlepiej z dwóch niezależnych źródeł, skontaktuj się z ludźmi, którzy te referencję wystawili.

WIZERUNEK AGENCJI

  • poszukaj publikacji internetowych o samej agencji – w jakich wydarzeniach brała udział, gdzie znalazły się specjalistyczne teksty ich autorstwa?
  • zobacz ich kanały w Social Media – Facebooka i Instagrama.
  • przeczytaj ich bloga – o czym mówią i nad czym pracują ( jeśli go mają ).
  • pamiętaj, że każdy jest „specjalistą”, a jeśli jest dobrym sprzedawcą to odpowie na Twoje oczekiwania – czyli kolejkę przed restauracją.

ZASADY WSPÓŁPRACY

  • zapytaj o schemat działań agencji – dowiedz się co będzie robić w poszczególne miesiące podczas trwania umowy.
  • poproś o ofertę dopasowaną dla Ciebie, a jeśli nie rozumiesz pewnych pojęć – nie bój się pytać. To Ty płacisz, Ty więc wymagasz.
  • sprawdzaj miesięczne raporty z działań agencji, zmierz ich efektywność.
  • podpisz jasną umowę i zdecydowanie ją egzekwuj.

 

A najważniejsze, to… nie oszczędzaj. Niski budżet bardzo często nie idzie w parze z wysoką jakością.

Jeśli chcesz zainwestować w rozwój swojego biznesu – znajdź taką agencję zajmującą się marketingiem dla gastronomii, która nie tylko spełnia wszystkie Twoje wymagania, ale także taką, która rozumie filozofię Twojej restauracji, i z którą czujesz „chemię”.

Wybór nie jest łatwy, ale stosowania się do powyższych rad jest opłacalne i minimalizuje granicę błędu.
Powodzenia!

Henry Ford powiedział kiedyś: „Jeśli jest coś, czego nie potrafimy zrobić wydajniej, taniej i lepiej niż konkurenci, nie ma sensu, żebyśmy to robili i powinniśmy zatrudnić do wykonania tej pracy kogoś, kto zrobi to lepiej niż my.”


Czytaj dalej